solidny serwis i sklep rowerowy w Piasecznie

Bike Fitting, czyli dostosowanie rozmiaru i ustawień roweru

W rowerze bardzo wiele komponentów podlega regulacji, która pozwala na ustawienie roweru tak, aby jazda była wygodna i efektywna. Większość użytkowników niestety nie zdaje sobie z tego sprawy. Nie wie, jak komfortowa może być nawet długotrwała jazda na rowerze, oraz o ile mniej mogliby obciążać swój układ ruchu, zwłaszcza kolana, kręgosłup i mięśnie, jadąc przy tym szybciej.

Podstawowym elementem bike-fittingu jest odpowiedni dobór rozmiaru ramy. Należy ją wybrać odpowiednio do długości rąk i tułowia oraz odpowiednio do długości nóg. Większość osób, zwłaszcza niższego wzrostu, jeździ na za dużych ramach, co powoduje, że mają zbyt oddaloną kierownicę i zbyt długi, mało zwrotny i ciężki rower. Dobór takiego rozmiaru często motywowany jest inną cechą większych ram – wyżej umieszczoną kierownica. Wysokość kierownicy należy jednak wyregulować niezależnie od doboru rozmiaru ramy Zbyt mała rama powoduje natomiast, że kierownica znajduje się za blisko i za nisko, co też można do pewnego stopnia nadrobić regulacją wysokości i długością wspornika. Jest to nawet łatwiejsze niż w przypadku ramy za dużej – wspornik można bardzo wydłużyć, ale nie spotyka się raczej mostków krótszych niż ok. 60 mm. Dlatego też z dwojga złego lepiej mieć ramę za małą niż za dużą, choć oczywiście podstawowym elementem zakupu roweru jest idealny dobór rozmiaru. Mając rower odpowiedniego rozmiaru należy przystąpić do regulacji położenia siodełka. Najpierw ustala się wysokość siodła, tak aby po ustawieniu korb w pionie, kąt stawu kolanowego wynosił około dwudziestu pięciu stopni.

Do takiego ustawienia siodła potrzebny jest goniometr – miernik kątów. Nie posługując się takim urządzeniem można ocenić kąt zgrubnie, lub skorzystać z gotowych wzorów na wyliczenie wysokości siodła względem długości nogi. Z mojego doświadczenia jednak wynika, że wzory te mogą wskazywać na zupełnie błędne wartości. Podczas wstępnego ustawienia wysokości siodła, poza obserwacją kąta stawu kolanowego, można dokonywać ustawień w następujący sposób: podnieść siodło bardzo wysoko – tak, aby rowerzysta musiał poruszać biodrami w celu dosięgnięcia do pedałów. Następnie stopniowo obniżać wysokość do momentu aż kołysanie biodrami ustanie. Po takim zgrubnym ustawieniu siodła, będzie ono umieszczone w dopuszczalnym zakresie, lecz dość wysoko. Jeżeli jeździ się sportowo lub rekreacyjnie na długich dystansach, należy dalej dostosowywać wysokość siodła w czasie użytkowania, np. na podjazdach. Jeżeli brakuje nam siły w dolnym punkcie obrotu korb i czujemy się jak na rowerze stacjonarnym – z wyraźnym martwym punktem, należy jeszcze, minimalnie (ok. 0,5 cm), stopniowo obniżać siodełko, do czasu aż to uczucie ustanie.

Prawie wszyscy rowerzyści jeżdżący rekreacyjnie mają za nisko umieszczone siodełka, ponieważ w ten sposób starają się zmniejszyć różnicę wysokości między siodłem a kierownicą. Siodło położone zbyt wysoko świadczy jednak o za nisko umieszczonej kierownicy lub, jeżeli kierownicy nie da się bardziej podnieść, o ramie o zbyt agresywnej geometrii. Wielu użytkowników ma rowery górskie, które mają krótkie główki ramy, a co za tym idzie nisko położone kierownice, podczas gdy powinni używać rowerów trekkingowych, które pozwalają na bardziej wyprostowaną sylwetkę.
Innym powodem dla umieszczania siodła zbyt nisko jest chęć sięgania całymi stopami do ziemi. Wynika to z przyzwyczajenia, małego doświadczenia w jeździe na rowerze i niepewności podczas poruszania się jednośladem. Aby się pozbyć tego typu obaw wystarczy podnieść siodło na odpowiednią wysokość i w ten sposób użytkować rower. Pewność siebie bardzo szybko przyjdzie sama. Jazda ze zbyt nisko umieszczonym siodłem skutkuje znacznym przeciążeniem mięśni oraz stawów kolanowych. Powoduje ona bowiem pracę zarówno stawów jak i mięśni w zupełnie nienaturalny dla nich sposób. Skutkiem tego jest szybkie zmęczenie organizmu, zwłaszcza mięśni – prostowników uda oraz nieefektywność jazdy – czyli osiąganie małych prędkości przy dużym wysiłku oraz przy intensywnym użytkowaniu roweru – bóle i kontuzje kolan. Zbyt wysokie umiejscowienia siodła można poznać po tym, że rowerzysta musi poruszać biodrami w dół, aby dosięgnąć do pedału, kiedy jest on w najniższym punkcie. Takie ustawienie również zmniejsza efektywność jazdy i pogarsza komfort z uwagi na konieczność poruszania biodrami. Może nawet powodować skurcze mięśni z uwagi na ich skrajne rozciąganie przy każdym ruchu. Tym niemniej można je wskazać jako mniejsze zło – ustawienie siodła za nisko jest częstsze i bardziej dolegliwe po dłuższym użytkowaniu, ponieważ jest trudniejsze do zidentyfikowania dla mniej doświadczonych rowerzystów. Po uzyskaniu odpowiedniej wysokości siodełka należy prawidłowo ustawić jego nachylenie oraz pozycję względem kierownicy („przód-tył”). Jeżeli chodzi o nachylenie – sprawa jest prosta. Należy ustawić siodło horyzontalnie, z ewentualnym minimalnym nachyleniem nosa w dól, o ile ktoś takowe preferuje. Absolutnie szkodliwe jest zadzieranie nosa siodła do góry, ponieważ wpływa to negatywnie na efektywność jazdy, a także na zdrowie kolan i prostaty. Ustawienie siodła jeżeli chodzi o odległość od kierownicy, jest przedmiotem kontrowersji. Najbardziej popularna metoda polega na opuszczeniu pionu z rzepki kolana, znajdującego się z przodu, w momencie, kiedy korby ustawione są poziomo i takie ustawienie siodła, aby pion przechodził przez oś pedału.

Poza ustawieniem, należy odpowiednio dobrać samo siodło. Siodła Selle Royal, które posiadamy w naszym asortymencie, dobiera się odpowiednio do płci i pozycji zajmowanej za kierownicą. Im bardziej wyprostowana pozycja tym siodło jest szersze i bardziej miękkie, ponieważ większa część ciężaru ciała opiera się na miednicy. Należy przy tym jednak pamiętać aby nie było zbyt miękkie, ponieważ wtedy przy dłuższych jazdach kości kulszowe „dobijają” do skorupy siodła przez wyściółkę. Często przyczyną dyskomfortu nie jest zbyt twarde, lecz za miękkie siodło. Szczególnie przy bardziej pochylonej pozycji siodło musi być twardsze, jak również też węższe, tak aby użytkownik nie ocierał udami o jego nos. Bardzo ważne jest również rozróżnienie dotyczące płci, z uwagi na różnice anatomiczne pomiędzy mężczyznami i kobietami, dotyczące miednic.

Po ustawieniu siodła należy dopasować pozycję kierownicy. Po pierwsze można dobrać jej szerokość (poprzez przycinanie) – szersza kierownica sprawia, że rower jest stabilniejszy i łatwiej się prowadzi, zwłaszcza w terenie, nie sprzyja natomiast aerodynamice. Ponadto zmienić można wysokość i oddalenie od siodła kierownicy poprzez regulację bądź wymianę wspornika. Bardziej pochylona pozycja jest korzystna z punktu widzenia aerodynamiki oraz biomechaniki (łatwiej się pedałuje przy bardziej pochylonym tułowiu). W przypadku jazdy w terenie dociążenie przodu roweru znacznie ułatwia też pokonywanie stromych podjazdów. Przeniesienie większej części ciężaru ciała na ręce sprzyja też odciążeniu kręgosłupa i mniejszym narażaniu go wstrząsy. Dla tych przyczyn należy na rowerze najbardziej pochyloną pozycję, jak to możliwe bez bólu kręgosłupa, szczególnie szyi. Z czasem, w miarę przyzwyczajenia się do danej pozycji, można ją stopniowo pogłębiać. Po ustawieniu kierownicy nie należy zapominać o odpowiednim ustawieniu klamek i manetek, jeżeli chodzi o ich kąt i odległość – tak, aby nie trzeba było wykręcać nadgarstków w celu hamowania oraz łatwo było dosięgnąć palcami do klamek i manetek.

Na zakończenie pozwolę sobie dodać, że każdy rower sprzedawany jest przez nas w ramach usługi bike-fittingu, która polega na wszystkich wspomnianych we wpisie czynnościach, a także obejmuje montaż akcesoriów w preferencyjnych cenach. Zapraszamy!

Mikołaj Mucha

<- powrót do bloga